W maju Super-Nowa opublikowała 4 tematy o Osiedlu Karpackim w tym 3 negatywnie opisujące osiedle.
Zaczynając od kontrowersyjnego pomysłu karającego kierowców parkujących na trawnikach, przez straszące place zabaw aż do ostatniej wiadomości o „ekologicznym bandytyzmie” na Karpackim.
Poniżej cytujemy temat z strony portalu Super-Nowa
„Od wielu lat na os. Karpackim (…), prywatne firmy dokonują przycinki drzew i krzewów niezgodnie z ustawą o ochronie przyrody, pozostawiając po dorodnych drzewach kikuty i ogołocone pnie. Na wskutek tego przyrodniczego barbarzyństwa ludzi pozbawia się potrzebnego do życia tlenu, a ptactwa naturalnych siedlisk”.
To fragment e-maila, który niedawno nadszedł na redakcyjną skrzynkę. Z jego autorem i naszym Czytelnikiem wybraliśmy się na spacer po osiedlu Karpackim, aby ocenić rozmiar problemu. Przechadzkę rozpoczynamy obok kościoła przy ulicy Doliny Miętusiej. Faktycznie, stojące nieopodal drzewa nie przedstawiają ciekawego widoku.
– Powinno przycinać się korony a nie pnie. Poza tym miejsca po obciętych fragmentach powinny być zabezpieczone. Okalecza się dorosłe drzewa, tymczasem te, które wrastają w ogrodzenie i je niszczą nie są wycinane – kontynuował nasz rozmówca pokazując na młode drzewko, które pracowicie puszczało pędy pomiędzy oczka siatki ogradzającej pobliski parking.
Idziemy kawałek dalej. Przy bloku oznaczonym numerem 21. ta sama sytuacja.
– Tutaj jest przedszkole. W ten sposób pozbawia się dzieci tlenu. Drzewa zostały przycięte, aby nie zasłaniały kamer monitorujących bank i sklep. To przecież instytucje prywatne. Dlaczego z naszych pieniędzy mamy dokładać do ich bezpieczeństwa. Nie lepiej skierować kamery na pobliski plac zabaw, który regularnie niszczą wandale, a drzewa pozostawić nietknięte? – zastanawia się nasz rozmówca.
Zdjęcia wykonane podczas spaceru wysłaliśmy do Małgorzaty Mojżyszek, dyrektorki Zieleni Miejskiej w Bielsku-Białej, aby oceniła czy drzewa są przycięte prawidłowo, czy też na osiedlu faktycznie miało miejsce ekologiczne barbarzyństwo. – Moim zdaniem drzewa są przycięte prawidłowo – odpisała. Poniżej pełny tekst odpowiedzi.
„W przypadku drzew starych takich jak topole, klony srebrzyste i jesionolistne i innych szybko rosnących i kruchych pomijając całkowite usunięcie w zasadzie brak lepszego rozwiązania niż silne cięcie. Najlepszym rozwiązaniem byłoby stopniowe redukowanie koron prowadzone systematycznie zanim drzewa się rozrosły, na to jednak za późno. Kilkudziesięcioletnie drzewa po cięciu nie wyglądają naturalnie, ale drzewa na fotografiach w niedługim czasie z uśpionych pąków wypuszczą nowe zdrowe gałęzie. Moim zdaniem cięcie tych drzew jest prawidłowe.
Generalnie zanim posadzimy drzewo trzeba wziąć pod uwagę jego wymagania siedliskowe szybkość wzrostu i żywotność, aby po latach nie było problemów.”

– O centrum miasta dba się bardzo, a co z jego peryferiami? Jak wyglądają nasze strumienie? Pełno w nich śmieci. Nasze trawniki są rozjeżdżone przez samochody. W barbarzyński sposób okalecza się drzewa. W naszym mieście zaczyna brakować równowagi pomiędzy przyrodą a człowiekiem – mówi Czytelnik.
źródło:
www.super-nowa.pl
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Ilość wyświetleń :648
Ostatnie komentarze: