sie 24

zakaz
Regulamin porządku domowego na klatkach bloków na osiedlu Karpackim wisi… jeden dzień. To właśnie w tym regulaminie mieszkańcy mogliby przeczytać, że nie wolno wyprowadzać psów na trawniki w pobliżu bloków.


Z problemem zanieczyszczonych trawników spółdzielnia zmaga się od lat. Apele, ulotki do nikogo jednak nie trafiają. Niektórzy mieszkańcy wypuszczają po prostu psy z bloków i czekają, aż zwierzę załatwi się na trawniku i wróci do mieszkania. Spółdzielnia w walce z takimi niechlujami jest po prostu bezsilna. Wypadałoby, żeby przy każdym regulaminie stał przez całą dobę pracownik spółdzielni.

Pracownicy spółdzielni nie mogą nakładać na niechlujnych mieszkańców mandatów, nie mają więc żadnej możliwości egzekwowania przepisów. Powinni to robić strażnicy miejscy, ale tych na osiedlu widać bardzo rzadko. Psie kupy są więc dosłownie wszędzie. Najgorzej jest wczesną wiosną , gdy topi się śnieg. Latem także nie jest lepiej, bo psie odchody spotkać można na chodnikach.

- Specjalne miejsce dla właścicieli psów wyznaczyliśmy na promenadzie za ul. Giewont. Tam psy mogą się swobodnie wyszaleć – mówi Jacek Marzec, kierownik działu administracyjno-gospodarczego Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

W Bielsku-Białej od kilku lat na osiedlach i w centrum miasta można zobaczyć specjalne kubły na psie odchody. W większości właściciele psów omijają je szerokim łukiem.

- Była kiedyś u mnie specjalna firma, która zajmuje się sprzątaniem takich nieczystości. Zostawili u mnie specjalne torebki i łopatki, gdyby znaleźli się chętni do sprzątania po swoich zwierzętach. Zaproponowałem takie wyposażenie kilku właścicielom psów. Spojrzeli na mnie jak na człowieka z innej planety i niczego nie wzięli – dodaje Jacek Marzec.

Nie tylko psie kupy psują wizerunek osiedla Karpackiego. Drugi problem to miłośnicy gołębi. Ptasi problem dotyczy nie tylko balkonów, ale także elewacji budynków.

- Mam sąsiada, który dokarmia gołębie. Wiele razy już się o to z nim o to awanturowałam. Nie mogę wystawić prania na balkon, bo natychmiast mam ob…ane przez siedzące na poręczy balkonu sąsiada ptaki. Balkon sprzątam co kilka dni, bo taki jest brudny. Mieszkający nade mną mężczyzna nic nie robi sobie z moich gróźb i próśb – mówi pani Anna, mieszkanka ulicy Pięciu Stawów. W tym wypadku spółdzielnia także jest bezsilna.

- Myślę, że żadne przepisy nie pomogą, jeśli nie zmieni się mentalność ludzi. Byłem ostatnio na Morawach, w niewielkim miasteczku. Tam na chodnikach są stojaki z torebkami papierowymi i miotełkami. Obok nich stoją pojemniki z wizerunkiem sympatycznego kundelka. Widziałem kilka razy jak ludzie sprzątają po swoich pupilach. Nikt sie tego nie wstydzi. Po prostu wiedzą, że jak nie posprzątają to będą żyli w brudnym mieście. Polakom niestety jest to na razie zupełnie obojętne – powiedział SN pan Marian, mieszkaniec Bielska-Białej. – Nie powinniśmy śmiać się z Czechów, bo nam wiele do nich brakuje – dodał.

źródło: www.super-nowa.pl

Ilość wyświetleń :32

Autor admin

sie 20

Kosztem blisko 650 mln zł do połowy 2013 r. Południowy Koncern Energetyczny (PKE) z grupy Tauron zbuduje w Bielskiej elektrociepłowni nowy blok energetyczny o mocy 50 megawatów elektrycznych i 106 megawatów cieplnych.
W czwartek w Zespole Elektrociepłowni Bielsko-Biała wmurowano akt erekcyjny pod budowę bloku.


Nowy blok będzie o wiele wydajniejszy i bardziej przyjazny dla środowiska. Emisja dwutlenku węgla do atmosfery zmniejszy się o 30 procent, dziesięciokrotnie zmniejszy się emisja dwutlenku siarki, spadną stężenia tlenku azotu, zdecydowanie mniej będzie pyłu zawieszonego.

Bielska elektrociepłownia pracuje od 1960 roku. Mimo wielu modernizacji, już dawno przestała spełniać unijne normy ochrony środowiska. Nowy blok elektrowni będzie spełniał wszystkie europejskie normy oraz zapewni dostawę energii oraz ciepłej wody dla mieszkańców miasta na blisko 40 lat.
Obecnie trwają rozmowy czy oba kominy w elektrowni będą potrzebne – i być może jeden z nich zniknie z krajobrazu Bielska wraz z uruchomieniem nowego bloku elektrowni.
Po modernizacji Bielska elektrociepłownia będzie najnowocześniejszą oraz najbardziej ekologiczną elektrownią węglową w Polsce.

Ilość wyświetleń :66

Autor admin

sie 19

Zjazd na linie to jedna z największych atrakcji nowego placu zabaw na osiedlu Karpackim. Codziennie jest dosłownie oblegany przez dzieci. To druga tego typu atrakcja w Bielsku – Białej. Pierwsza znajduje się w parku im. Adama Mickiewicza
plac zabaw


Wystarczy jednak niewielki deszcz, aby zjeżdżanie na linie, na osiedlu Karpackim, było niemożliwe. Kopiec, po którym wchodzą dzieci, aby siąść na specjalnym siodełku, zamienia się w górę błota.

błoto

górka

górka 2

górka 3

górka 4

- Dzieci się cieszą z nowej zjeżdżalni, ale mogą z niej korzystać tylko jak jest słońce. Wykonawca, chyba nie przwidział, że może padać deszcz – mówi pani Janina, mieszkanka osiedla, która na plac zabaw przychodzi z wnukiem. Denerwują się także młodzi rodzice. – Było kilka godzin po ulewie jak syn się uparł, że musi zjechać na linie. Wchodził na kopczyk, poślizgnął się i wylądował w błocie. Nawet włosy miał z błota, a ja zniszczyłam klapki, próbując mu pomóc – denerwuje się 35 – letnia Anna, mama 6 – letniego Krystiana. – Powinni zbudować jakiś pomost z drewna, żeby dzieciom było wygodniej korzystać z tej nowej zabawki – podkreśla kobieta.

Mirosław Niesyt z miejskiego wydziału gospodarki miejskiej przyznał, że urzędnicy dobrze wiedzą o zasygnalizowanych przez naszych czytelników problemach z placem zabaw.
- Wykonawca już został poinformowany o poprawkach jakie powinien tam wykonać – poinformował.

Na razie wykonawca dosypał jedynie ziemi na kopczyk, aby mniejsze dzieci także mogły zjeżdżać na linie. Mirosław Niesyt zapewnia jednak, że na tym poprawki na pewno się nie skończą.

źródło: www.super-nowa.pl

Ilość wyświetleń :47

Autor admin

sie 16

Po dwudziestu latach problemów z olbrzymią kałużą mieszkańcy ulicy Pięciu Stawów na osiedlu Karpackim mają serdecznie dosyć wiecznego wysłuchiwania, że „w końcu to załatwimy”.
zalany parking


– Ile można słuchać obietnic? – irytuje się jeden z lokatorów budynku przy ul. Pięciu Stawów 3, pan Gabriel Pękala. – Za każdym razem spółdzielnia mówi to samo. Że doprowadzą teren do porządku. I tak w kółko, od dwudziestu chyba lat. Przecież to nie jest normalne!
Na razie normą jest, że ilekroć spadnie większy deszcz, a ostatnio przecież co kilka dni aura funduje nam prawdziwe oberwanie chmury, przed trzema ostatnimi klatkami budynku przy Pięciu Stawów 3 tworzy się ogromna kałuża uniemożliwiając przejście pieszym, a nawet zaparkowanie samochodu.
woda na parkingu
– Chyba, że ktoś wozi ze sobą gumowce – ironicznym tonem podpowiada Pękala – To jest męczące na dłuższą metę. Wygląda na to, że studzienki są pozatykane, kanalizacja niedrożna. Kiedy się to wreszcie skończy?

Trudno odpowiedzieć w tym momencie na to pytanie – szefowie Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie znaleźli, niestety, czasu na krótką rozmowę. Być może jednak dojdą do wniosku, że warto zastanowić się nad tą błahą z pozoru sprawą, i postanowią ułatwić życie lokatorom Pięciu Stawów 3.

źródło: www.super-nowa.pl

Ilość wyświetleń :41

Autor admin

sie 12

Wakacje powoli dobiegają końca. Warto jednak skorzystać z ciekawej oferty Bielsko Bialskiego Ośrodku Sportu i Rekreacji. Bezpłatne lekcje pływania rozpoczną się 16 sierpnia na pływalni „Troclik”
zajęcia w Trocliku


Zajęcia potrwają do 27 sierpnia w godzinach 13.00-14.00. Wcześniej należy wkupić bilet wstępu, sama lekcja jest bezpłatna. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu (33) 811 80 37. Ilość miejsce ograniczona!

Źródło: www.super-nowa.pl

Ilość wyświetleń :31

Autor admin



Kopiowanie materiałów zabronione !